Mamusia zawalaa biustem p lady, mrugaa skonymi oczami i z chichotem wcisna mi klucz. To by przyjemny chd kawaka metalu, wygadzonego dziesitkami niecierpliwych dotkni. Dobry, uczciwy, wojskowy burdel! Poprzedniej nocy po pijanemu opaciem taryf, ale nic z tego nie wyszo. Mamusia przypomniaa mi o tym. Numer drugi mruga zachcajco. Czuem ciepo, oszoomienie. Myli ucieky, mechanizm ciaa uproci si, sta si jednym, najpotrzebniejszym tym wanie. 